Idea powstania związku zawodowego aktorów, zrodziła się jako emanacja aspiracji i woli środowiska aktorskiego. Wynikiem wielu dyskusji wewnątrz-środowiskowych była konstatacja, iż wobec rosnących lawinowo problemów wokół naszego zawodu, brakuje nam reprezentacji, która mogłaby reagować na nieprawidłowości, opiniować powstające akty prawne(co wynika z ustawy o związkach zawodowych), a co najważniejsze, bronić interesów aktorów jako grupy zawodowej wobec pracodawców i organów założycielskich instytucji, w których podejmują prace aktorzy, lub są związani stosunkiem pracy. Powstała grupa inicjatywna, do której zgłosili akces wybitni przedstawiciele naszego zawodu, między innymi: Gustaw Holoubek, Zbigniew Zapasiewicz, Marek Kondrat, Olgierd Łukaszewicz, Mariusz Bonaszewski, Piotr Fronczewski, Kazimierz Kaczor, Maria Pakulnis, Wojciech Duryasz, Marek Bargiełowski, Janusz Bukowski, Janusz R. Nowicki, Kazimierz Wysota, Piotr Adamczyk, Jacek Rozenek, Tomasz Budyta, Andrzej Piszczatowski. Kształt związku można było konstruować w oparciu o sprowadzone wzorce związków działających we Francji, w Anglii, Niemczech,czy wreszcie Stanach Zjednoczonych- dostosowując go do naszych warunków rynkowych, czy wreszcie do specyficznej zależności teatrów od państwa lub jego agend (tzn. gmin, powiatów, czy województw ). Nie bez znaczenia w myśleniu o powstającym związku był fakt, iż Polska rozpoczęła również starania o wpisanie nas na listę kandydatów do "wejścia do Europy". Wywoływało to konieczność zmian legislacyjnych i strukturalnych, a wreszcie czysto administracyjnych.
Nasze środowisko czuło się coraz bardziej pomijane w planach kolejnych rządów, dla których kultura w całości stanowiła mniej istotny problem w budowie chorego kształtu państwa, a jej naprawa była odsuwana na czas "bardziej stosowny", czyli w bliżej nie określoną przyszłość.Ludzie kultury, a wśród nich aktorzy, zdawali sobie sprawę, iż problemy będą się nawarstwiać i w konsekwencji powstanie góra, która stanie na drodze rozwoju nie tylko samej kultury, ale co najistotniejsze, społeczeństwa. Konstytucyjne prawo obywatela do korzystania z dóbr kultury w jej najlepszym wydaniu zostanie zagrożone. Czas niestety potwierdził obawy ludzi kultury i sztuki. Kultura wysoka została wyparta ze świadomości społecznej przez formy popularnej , prymitywnej rozrywki,a państwo w praktyce zwolniło się z obowiązku mecenatu kultury, zostawiając jedynie fasadowe instytucje, lub wygodne ze względów politycznych, namiastki bądź atrapy. W tym kontekście los teatrów, a co za tym idzie aktorów, stał się godny pożałowania.
Wczesną wiosną 1999r na spotkaniu zorganizowanym przy uprzejmej zgodzie pp. Marii Chwalibóg i Marka Bargiełowskiego, w ich mieszkaniu w gronie osób: Gustaw Holoubek, Zbigniew Zapasiewicz, Olgird Łukaszewicz, Marek Bargiełowski, Janusz R. Nowicki, Kazimierz Wysota, Jacek Rozenek, Mariusz Bonaszewski, Piotr Adamczyk, zapadło postanowienie o budowie struktury nowego związku. Na pierwszym, formalnym zebraniu grupy inicjatywnej na początku maja 1999r, w użyczonej nam na ten cel sali w siedzibie ZASP-u w Warszawie przy Al. Ujazdowskich 45, sformalizowała się Grupa Inicjatywna Związku, zwanego dalej Związkiem Zawodowym Aktorów Warszawy. Personalnie koledzy zostali zobowiązani do napisania statutu, określenia pola działania i wyznaczenia celów generalnych i spraw do realizacji w najbliższym okresie. Jako, że czas nie był sprzymierzeńcem grupy inicjatywnej; bowiem codziennie dokonywały się poważne przekształcenia na rynku pracy, a proces uzgodnień między poszczególnymi regionami Polski, mógł opóźniać moment faktycznego powstania Związku, postanowiono, że w pierwszym etapie Związek powstanie jako struktura Warszawska z możliwością stworzenia struktury ogólnopolskiej, bądź federacji w czasie późniejszym. Związek Zawodowy Aktorów Warszawy został zarejestrowany przez Sąd Okręgowy w dniu..16.06.1999r. Decyzja o strukturze regionalnej, jak czas pokazał okazała się błędna, przysporzyła Związkowi wielu kłopotów, bowiem nie miał on reprezentacji ogólnopolskiej wobec organów państwa, które tylko na tym poziomie mogą prowadzić rozmowy (co wynika z ustawy o związkach zawodowych i pokrewnych ustaw).Niemniej na poziomie organizacyjnym ZZA Warszawy rozpoczął rozmowy z przedstawicielami władz Warszawy: wojewodą prezydentami bądź ich przedstawicielami do spraw kultury, z sejmikiem wojewódzkim i radnymi gmin. Wstępne uzgodnienia potwierdziły słuszność powstania Związku zarówno dla reprezentacji interesów środowiska aktorskiego, jak i faktu powstania partnera do rozmów dla odnośnych władz.
Rozpoczęto bardzo istotny dla środowiska proces uzgodnień z Telewizją Polską i z Polskim Radiem w celu "ucywilizowania" relacji wynikających z wypełniania umów o pracę pomiędzy tymi podmiotami a aktorami- wykonawcami. Uzgodniono wysokość stawek i warunki pracy w Polskim Radiu - tu należy dodać, że była to inicjatywa ZZAW poparta w terminie późniejszym przez ZASP. W wyniku konsultacji z TVP zrodziła się konieczność kompleksowego rozwiązania problemów dotyczących warunków pracy, treści umów, stawek aktorów-wykonawców, zarówno w Teatrze TV, jak serialach i filmach produkowanych przez Telewizję i koprodukowanych z Telewizją Polską. Przedstawiciele Związku w osobach: Janusz Bukowski, Janusz R. Nowicki i Marek Bargiełowski włożyli w powstanie regulaminu współpracy między podmiotami, w ujednolicenie umów z aktorem - wykonawcą - ogrom pracy, który szedł w tygodnie, miesiące, a wreszcie ( jak widać ) w lata. Materiały zostały przygotowane z niezwykłą pieczołowitością i znawstwem. Zatwierdzone wielokrotnie przez bardzo rygorystyczny departament prawny w TV Polskiej, a mimo to do dnia dzisiejszego nie zostały podpisane ( ostateczna wersja gotowa jest od roku )., i to nie z winy Związku, bowiem ten poszedł na najdalszy możliwy kompromis. Wielokrotnie monitowane przez Związek, władze TVP przesuwały podpisanie uzgodnień nie zgłaszając równocześnie zastrzeżeń merytorycznych; potwierdzając ciągle chęć sfinalizowania powyższych ustaleń. Zmieniali się prezesi, dyrektorzy, Związek trwał na stanowisku gotowości, sprawa zaś utknęła w gabinetach decydentów tej szacownej, a ostatnio tak popularnej instytucji. Związek stracił już możliwość nacisku i problem nie zostanie rozwiązany bez wsparcia całego środowiska, do którego przyjdzie mu się w końcu odwołać. Na Walnym Zebraniu w udostępnionej nam sali w Teatrze ATENEUM..w dniu 09.12.2001r. Związek przekształcił się w strukturę ogólnopolską , przyjmując nazwę Związek Zawodowy Aktorów Polskich ze wszystkimi, wynikającymi z powyższego faktu implikacjami. Przekształcenie zostało potwierdzone stosowną rejestracją w Sądzie Okręgowym w dniu 06.02.2002r. Zarząd Główny ZZAP z siedzibą w Warszawie w imieniu Związku podpisał w dniu 31.01.2003r. porozumienie z Zarządem Głównym ZASP o ścisłej współpracy obu organizacji (treść porozumienia w dokumentach Związku ). Celem obrony interesów naszej grupy zawodowej , lub konstruowania opinii na temat nowo powstających aktów prawnych ZZAP może zawierać alianse z innymi organizacjami zawodowymi z obszaru kultury, byle nie uszczuplały one autonomii i decyzyjności Związku. ZZAP jest z założenia związkiem "cechowym" i takim pozostanie, nie ma prawa reprezentacji politycznej. Będzie stał na straży godności zawodowej, praw nabytych wszystkich swoich członków i będzie się starał godnie reprezentować nasze środowisko na wszelkich polach działalności. Będziemy usiłowali dowodnie przekonać naszych członków, że Związek jest organizacją niezbędną w obliczu transformacji w procesie tworzenia fundamentalnych zasad funkcjonowania kultury w nowym organiźmie jakim będzie Zjednoczona Europa i miejscu w tejże dla naszej grupy zawodowej. Kultura polska stoi w obliczu reformy, a jak wykazał "Raport o stanie Teatru", wymaga jej i teatr. Zacznijmy od zreformowania swojego myślenia na temat reprezentacji zawodowej. Związek Zawodowy Aktorów Polskich nie jest obciążeniem, jest potrzebą potwierdzoną przez czas. Praktyka innych krajów dowodzi, że mądre działanie związku poparte wolą środowiska, czyni warunki pracy godniejszymi, ku pożytkowi widzów i aktorów-wykonawców.
Niech Związek Zawodowy Aktorów Polskich będzie, jak napisaliśmy na początku emanacją aspiracji i woli naszego środowiska.
Koleżanki i koledzy - w dobrze rozumianym, indywidualnym interesie poprzyjcie siebie, poprzyjcie swój Związek wstępując w nasze szeregi, poprzyjcie naszą kulturę, z nią bez wstydu możemy wejść do Europy.
Zarząd Główny ZZAP