FIA to Międzynarodowy Związek Aktorów, jest organizacją pozarządową reprezentującą aktorskie związki zawodowe, cechy i stowarzyszenia na całym świecie. Wypowiada się w sprawach zawodowych i interesach aktorów (w filmie, telewizji, radiu, teatrze i show na żywo), radiowców, tancerzy, piosenkarzy, artystów rewii, cyrkowców i innych, z wyjątkiem muzyków i twórców sztuki wizualnej.
FIA jest całkowicie organizacją a-polityczną, oddaną polityce równych szans, bez względu na płeć, rasę, kolor, narodowość, pochodzenie, religię, preferencje seksualne, wiek i stan cywilny.
FIA została założona w 1952 roku przez Jeana Darcante z Syndicat National des Acteurs Français i Geralda Croasdella z British Actors’ Equity. Od tego czasu stała się prawdziwą globalną organizacją z członkami zrzeszonymi na każdym kontynencie.
Siedziba sekretariatu FIA mieści się w Londynie i Brukseli.
FIA głównie utrzymuje się ze składek członkowskich, zwraca się o pomoc do Unii Europejskiej , UNESCO, w realizacji konkretnych projektów, również aktywnie współpracuje z towarzystwami dobroczynnymi, które pomagają w pokrywaniu niektórych kosztów operacyjnych.
Więcej o FIA na stronie www.fia-actors.com
ZZAP jest członkiem FIA od 2004 roku.
Regularnie bierzemy udział w konferencjach i spotkaniach organizowanych przez FIA. Staramy się być na bieżąco w sprawach naszego środowiska omawianych i rozwiązywanych na arenie międzynarodowej.
W sprawach dotyczących FIA prosimy się kontaktować z Marta A. Zygadło - mzygadlo@zzap.aktorzy.org lub Julianem Mere - jmere@zzap.aktorzy.org
W piękny lipcowy poranek wsiadłem w pociąg do Berlina (cena jak do mojego Krakowa) i po paru godzinach jazdy dotarłem na Hauptbahnhof stolicy Niemiec, mijając po drodze stację Warschauer strasse. Tamże odwiedziłem moich artystycznych przyjaciół - reżysera Andreasa Vissera i jego wspaniałą żonę i wokalistkę Celinę Muzę. Opowiedzieliśmy sobie o tym co w kraju i co w Berlinie, bo przecież gazety i telewizje nie powiedzą tego co się w naszych kulturalnych światach dzieje. Visserowie opowiadali o zakładaniu Polnische Frauen in Wirtschaft und Kultur e.V. oraz o koncertach Celi, a ja o kłopotach z ustawami, które miłościwie nam panujący specjaliści od kultury postanowili zmieniać z korzyścią dla małej grupy, a stratą dla większości środowiska aktorskiego. Później Andreas pokazał mi trochę swoich Berlińskich miejsc i po południu dotarłem do Berlina Wschodniego.
W Hotelu Ibis meldowali się delegaci FiA na konferencję dotyczącą spraw bieżących oraz zakończenia projektu przekwalifikowania zawodowego dla tancerzy z Europy, finansowanego ze środków UE. Rano na konferencji witała wszystkich uśmiechem sekretarz wykonawczy FiA Dearbahl Murphy - po urlopie macierzyńskim - oraz Agnete Halland – szefowa FIA, która oznajmiła, że będzie to jej ostatnia konferencja w tej roli ponieważ otrzymała propozycję nie do odrzucenia zostania Dyrektorem Teatru i Festiwalu w Bergen (Norwegia). Na konferencji był tłok niespotykany zwykle, a to za sprawą emerytowanych ( brzmi dziwnie w wypadku czterdziesto i pięćdziesięciolatków) tancerzy z całej Europy, którzy przybyli opowiedzieć jak radzą sobie po aktywnej karierze w zawodzie i jak zrealizowali w swoich krajach cele projektu finansowanego przez Parlament UE. Ale projekt taneczny był tylko w pierwszym dniu zasygnalizowany gdyż temat ten ustalono na dzień następny. Tymczasem pierwszego dnia FIA omawiała swoje sukcesy i porażki związane z kryzysem finansowym w całej Europie i na świecie. Przywitał gości gospodarz niemiecki ze stowarzyszenia „ver.di” Heinrich Bleicher-Nagelsmann. Jako, że jego stowarzyszenie koncentruje się na performerach zwiazanych z tańcem, więc opowiedział ogólnie o programie konferencji i oddał głos kolejnym delegatom. Głos zabrał Mikael Waldorff który czuwał nad wprowadzonym w WIPO wzmocnieniem roli artystów wykonawców. Sala doceniła oklaskami pracę jego i skandynawskich kolegów , którzy wraz z Dominikiem Luquer negocjowali wzmocnienie tychże praw w WIPO. Więcej o tym sukcesie w informacji WIPO http://www.wipo.int/pressroom/en/articles/2011/article_0018.html .
Richard Polacek i Tara Schneider – konsultanci do spraw kultury Parlamentu UE wprowadzili delegatów w temat projektu unijnego dotyczącego przekwalifikowania tancerzy po aktywnej i krótkiej karierze zawodowej. Materiały dotyczące projektu „Transition Schemes for Dancers” są do wglądu w biurze ZZAP oraz na stronie FIA.
Dyskutowano o sytuacjach w krajach członkowskich FIA i w imieniu Polskich artystów współpracujących w organizacjach ZASP i ZZAP wystąpił Maciej Pacuła. Opowiedział o sporze legislacyjnym z rządem i o wspieraniu naszej wspólnej inicjatywy przez ogromne grono organizacji pozarządowych.
Następnie swoje filmy przedstawili delegaci z Turcji oraz Holandii. Asli Sahin opowiedziała o tworzeniu organizacji ochrony praw autorów wykonawców w Turcji i przedstawiła bardzo energetyczny film o działaniach nowej, tureckiej organizacji. Otrzymała gromkie brawa od delegatów FiA. Film do obejrzenia tu http://vimeo.com/24395352
Holenderscy aktorzy też nie pozostali gorsi. Jurre Schreuder z FNV-Kiem przedstawił film który zrobili o sztuce, która dotyka każdej czynności życiowej pt „Art is Life”. Jako że Jurre przedstawiający ten film był również głównym aktorem dzieła to otrzymał niemniejsze od Asli Sahin brawa. Film do zobaczenia na stronie niderlandzkiego związku http://www.fnv-kiem.nl/kiem-tv
W drugim dniu podczas konferencji związanej z projektem „Transition Schemes for Dancers” wystąpiła ogromna liczba ludzi zajmujących się tym projektem. Z dyskusji wynikało, że każdy kraj ma w tej sprawie inne rozwiązania i je stosuje. W imieniu Polski spicz o tancerzach wygłosił Grzegorz Chełmecki z Teatru Wielkiego w Warszawie. Najbardziej podobały mi się pomysły Paula Bronckhorsta z Holandii oraz Maartena Bresellersa z belgijskiego Podiumkunsten, bo były najbardziej twórcze i pomagały tancerzom w przekwalifikowaniu się do innych artystycznych działalności bez straty radości z uprawiania sztuki.
Interesującą była też wypowiedz Francuskiej Minister ds. Kultury i Komunikacji Genevieve Meley-Othoniel , lecz dotyczyła bardziej systemowych rozwiązań i była przez to ciut odhumanizowana.
W drugiej części panelu mówiono o roli związków zawodowych, szkół artystycznych w tworzeniu wspólnych programów przekwalifikowania tancerzy w Europie. Głos zabrała w imieniu gospodarzy organizacji „ver.di” Sabine Schoeneburg – Dyrektor Sektora Tańca i Teatru.
Po konferencji miałem wiele wrażeń pozytywnych, że praca w Europie w rozwiązywaniu różnorakich problemów artystów jest zaawansowana, lecz nieobecność zadłużonych po uszy Greków była symptomatyczna i świadczyła o postępującym kryzysie w finansowaniu sztuki w Europie. Miejmy nadzieję, że koledzy z Grecji, Portugalii, Włoch oraz Hiszpanii poradzą sobie z dziurami w budżetach na kulturę i wsparci przez nas i centralę FIA znajdą właściwe rozwiązania.
Julian Mere
„Jest gdzieś port Amsterdam” jak śpiewał Jacques Brel i w tymże porcie, a właściwie w miejscu gdzie kiedyś się znajdował ale z przyczyn ekonomicznych został okrojony do minimum, znajduje się Hotel Movenpick, gdzie zaproszono przedstawicieli związków zawodowych zrzeszonych w FIA. Pogoda podczas trzydniowej wizyty była kiepska. Zimny wiatr i czasem deszcz, ale delegaci całe dnie spędzali w salach konferencyjnych, więc ich to nie zajmowało, co się dzieje za oknem. No chyba, że ktoś wybitnie nudno przemawiał, ale większość wystąpień była bardzo ciekawa i rzeczowa, bo też czasy stały się dla artystów o wiele poważniejsze niż rok temu. Stany kryzysowe w wielu państwach wymusiły na rządach zmiany legislacyjne i cięcia budżetowe w sektorze kultury. Dotykają one zarówno bogate jak Wielka Brytania państwa, ale przede wszystkim dotykają kraje basenu Morza Śródziemnego, gdzie nieodpowiedzialna polityka rządów i niebotyczny wzrost zadłużenia spowodował ogromne cięcia w kulturze i nawet jak w Grecji paraliż instytucji kulturalnych.
Od Hiszpanii poprzez Portugalię, Wielką Brytanię i Grecję związki zawodowe obowiązane do obrony praw artystów protestują poprzez rozmaite akcje informujące społeczeństwa o niszczeniu kultury w tych państwach. Czasem przybierają one formę strajków czy ulicznych marszów, a czasem informacyjnej akcji pocztówkowej jak na Wyspach Brytyjskich.
Jorge Bosso – szef Związku Aktorów FAEE z Hiszpanii przedstawił relację z protestu w Madrycie gdzie 28.09 odbył się strajk generalny przeciw cięciom w kulturze. W marszu protestacyjnym oprócz „artystycznych ofiar” nowych legislacji uczestniczyło wielu znanych aktorów choć oni nie musieli wcale popierać żądań godziwego wynagradzania artystów, bo mają swoje gaże wystarczająco wysokie, a pomimo to, solidaryzowali się ze swoimi kolegami po fachu. Jorge podziękował delegatom FIA za wsparcie i przesłanie 25 listów protestacyjnych od krajowych związków zawodowych zrzeszonych w FIA. Każdy taki list ( między innym od ZZAP Polska) stanowił znaczące wsparcie w dalszych negocjacjach z rządem Premiera Zapatero.
Christine Payne – przedstawicielka Equity UK opowiedziała o cięciach w sektorze kultury - w teatrach i w pełniącej misję wspierania kultury telewizji BBC. Kilkudziesięciomilionowe zmniejszenia wydatków ograniczają znacząco działania artystyczne w Angielskich placówkach kulturalnych. Pozytywnym aspektem całej akcji protestacyjnej jest jak powiedziała Christine, że zaangażowało się w nią setki młodych ludzi, którzy dają nadzieję, że kultura na Wyspach Brytyjskich ocaleje, skoro ma takich obrońców. Equity UK przeprowadziło akcję pocztówkową informującą społeczeństwo Londynu i innych wielkich miast o zagrożeniach dla teatrów. Rozdawano pocztówki wszędzie gdzie się dało: w teatrach , restauracjach czy pubach. Na jednej z nich przykładowej, był napis „Theatre works – Don’t wreck it” ( Teatr działa – nie niszcz go) Akcja spotkała się z wielkim poparciem wizytujących kraj Szekspira i Miltona oraz mieszkańców brytyjskich metropolii.
Najbardziej dramatycznie zabrali głos przedstawiciele Grecji, którzy z powodu wpadnięcia kraju w totalny kryzys finansowy spowodowany oszukańczymi rządami kreatywnych księgowych nie mogą pracować i nie otrzymują od miesięcy wynagrodzeń za pracę. Jak mówili Minister Kultury przestał pełnić praktycznie swoją funkcję, bo wszystkie decyzje podejmuje Minister Finansów rządu Grecji. Bardzo to zabrzmiało złowieszczo, bo na mapie którą w ubiegłym roku pokazywał nasz premier Grecja też była zieloną wyspą…
Mikael Waldorf oraz Katja Elgard-Holm z Danii opowiedzieli o trudnych zależnościach aktor – producent i nakreślili rys historyczny tego notorycznego konfliktu w którym zawsze większe prawa ma producent.
Podczas rozmów panelowych widać było wyraźnie, że przedstawiciele bogatych i uporządkowanych krajów skandynawskich, gdzie nie odczuwa się kryzysu myślą inaczej niż będący w kłopotach koledzy z południa Europy.
Francuscy delegaci Catherine Almeras i Demis Fougeray z SFA France opowiedzieli, że cięcia w sektorze kultury Francji sięgają piętnastu procent i w związku z tym zarówno artyści ale też i wszyscy inni związkowcy wspólnie zastrajkują gdyż wg. sondaży chce tego 70% Francuzów.
Wisso Wissing - gospodarz i szef NORMA czyli holenderskiego związku reprezentującego aktorów i muzyków w sprawach praw autorskich podziękował za stymulujące spotkanie w Warszawie oraz wspólnie z Agnete Halland – szefową FIA wymieniali się poglądami z delegatami na temat jak w czasach kryzysu wspólnie działać aby chronić prawa artystów i umożliwiać im dalszy rozwój. Dominic Luquer z zarządu FIA zachęcał do nie poddawania się czarnym myślom i pesymizmowi oraz wzywał do szukania sensownych rozwiązań, gdyż tylko w dialogu społecznym jesteśmy w stanie pokonać bariery, które wydają się nie do pokonania.
Polska delegacja czyli reprezentujący ZASP koledzy Maciej Pacuła i Andrzej Dębski oraz ja niżej podpisany reprezentujący ZZAP jako najważniejszą sprawę uważaliśmy to, że możemy wspólnie w kraju działać jako reprezentacja środowiska aktorów z ZZAP i artystów zrzeszonych w ZASP. Wreszcie może w obliczu niekorzystnej dla nas legislacji rządowej zjednoczymy swoje siły i będziemy mówić jednym głosem tak aby ten głos był silny. Tak też przedstawiliśmy na spotkaniu nasze polskie zdanie i jak zwykle tłumaczyliśmy różnice wynikające z odmienności naszych instytucji kulturalnych w stosunku do instytucji europejskich. Rozumieli nas Węgrzy, Słowacy, Rumuni, Serbowie czy Bułgarzy, bo oni mają podobne do naszych problemy. Jak zachować to co dobrego dawały i dają instytucje kultury dotowane przez państwo i jak nie dać się stłamsić kulturalnym specom od wolnego rynku, chcącym zniszczyć coś na co pracowały całe pokolenia ludzi sztuki w Polsce.
Julian Mere
PS
Dearbhal Murphy zarządzająca Biurem FIA w Brukseli z powodu macierzyństwa zawiesza swoją działalność w FIA. Wszyscy życzymy jej by szybko do nas powróciła, bo tak pracowitą kobietę szkoda byłoby żegnać na dłużej.
W dniach 7-9 czerwca 2010 r. odbyła się Konferencja FIA w Brukseli na zaproszenie tamtejszych związków zawodowych Acod Cultuur, CSC Transcom Cultuur i CGSP. W imieniu gospodarzy powitała delegatów Sekretarz ACOD Laurette Muylaert. Podziękowała za liczne przybycie kolegów i przedstawiła program konferencji z naciskiem na część „genderową”, która z okazji na lokalizację w Parlamencie UE musiała być zorganizowana w oparciu o kanony bezpieczeństwa tam obowiązujące. Przepraszała z góry za uciążliwości, które delegaci spotkają przy wejściu na teren Parlamentu UE i prosiła o punktualne przybycie w dniu następnym. Jako jedna z niewielu kobiet w swoim belgijskim zarządzie ACOD wyraziła nadzieję, że wspólne ustalenia na spotkaniach kobiet i mężczyzn nie zostaną później zmieniane, gdy kobiety pójdą do swoich domów i dzieci, a mężczyźni pozostaną przy dyskusjach do późnej nocy. Co niejednokrotnie się zdarzało…
Spotkaniu jak zwykle przewodniczył Dominic Luquer i na zmianę z niezastąpioną Dearbhal Murphy prowadzili spotkanie. Prezydium FIA przedstawiło gościa specjalnego Waltera Palmera z nowo powstającego związku UNI-Europa Sport, który jako były zawodowy koszykarz starał się znaleźć podobieństwa pomiędzy artystami, a sportowcami po zakończeniu kariery w dziedzinie ochrony praw do wizerunku i własności intelektualnej. Obiecał, że zorganizuje z FIA konferencję poświęconą w/w podobieństwom i sposobom na wspólne działanie na niwie europejskiej i światowej.
Delegat z Grecji skarżył się na absurdalne przepisy nie pozwalające aktorom prowadzić zajęć z dziećmi jeśli nie ukończyło się specjalistycznych teatrologicznych studiów. Powiedział, że teatrolodzy mają niewielkie pojęcie o praktyce i teoria w zawodzie aktora w wielu wypadkach rozmija się z praktyką, więc zabieranie możliwości pracy aktorom z dziećmi w czasach kryzysu jest działaniem szkodliwym dla środowiska aktorskiego. Na kryzys w branży aktorskiej skarżyły się delegacje krajów basenu Morza Śródziemnego. Widać było, że ich interes, a interes krajów np. francuskojęzycznych jest odmienny i czują się niezrozumiani przez kolegów z Francji czy z Belgii zajmujących się głównie prawniczymi i biurokratycznymi sprawami w Parlamencie UE.
W imieniu delegacji ZASP, która dotarła na konferencję z poślizgiem wystąpił Maciej Pacuła, a jego wystąpienie miało na celu przedstawienie różnic w podejściu do aktorów w Europie i w Polsce. Wyrażał zaniepokojenie nową ustawą przygotowywaną przez rząd, która nie jest opracowywana w interesie aktorów lecz w interesie urzędników i zarządców teatrów. Przedstawił nowego Prezesa ZASP - Joannę Szczepkowską, która na zachętę do pracy otrzymała od delegatów oklaski.
Następny dzień był poświęcony problemom równouprawnienia płci w zawodach artystycznych w związku z prowadzonym przez FIA i Komisje UE wspólnym projektem „GENDER”. Delegaci FIA gościli w siedzibie Parlamentu UE i mieli okazję zobaczyć jak pracują parlamentarzyści i uświadomić sobie jak trudno dla swoich projektów znajduje się poparcie, ale warto jak w wypadku projektu „Gender” próbować, bo się wielokrotnie udaje osiągnąć zamierzony cel.
Julian Mere
14-15 listopada 2009 r. odbyło się kolejne spotkanie Euro-FIA. Tym razem gospodarzami było Equity England, a spotkanie miało miejsce w Londynie.
Na konferencji poruszane były między innymi sprawy „piractwa internetowego” oraz niedawnego spotkania m.in. Equity z przedstawicielami producentów filmowych i telewizyjnych w celu połączenia sił we wspólnej walce. Zjawisko to w dniu dzisiejszym stanowi coraz większy problem i właściwie nikt nie potrafi znaleźć sensownego rozwiązania w zapobieganiu nielegalnemu kopiowaniu.
Innym ciekawym punktem spotkania było ustalenie strategii „politycznej” FIA wobec działań Parlamentu Europejskiego.
Poza tym przedstawiciele organizacji krajów części wschodniej Europy podjęli decyzję o spotkaniu niezależnym od spotkań całej Euro-FIA. Mamy wiele wspólnych problemów związanych ze zmianami prawa dostosowywanego do wymogów Unii Europejskiej oraz proponowanymi reformami sektora kultury. Spotkanie planowane jest w przyszłym roku najprawdopodobniej na Węgrzech. Mamy nadzieję, na wypracowanie wspólnej strategii działań. Na spotkaniu obecna była Marta Zgadło.
W dniach 24-27.X.2008r. odbył się XIX Kongres FIA w Marrakeszu. Obrady w pierwszym dniu otworzył dotychczasowy Prezydent FIA Tomas Bolme. Gości z całego świata powitał przewodniczący marokańskiego związku SNPT El Hassane Neffali.
Przez wszystkie dni obrad uczestnicy mieli okazję do wymiany doświadczeń. W każdym zakątku świata artyści borykają się z problemami, które wynikają z problemów panujących w ich kraju.
Ostatni dzień to wybór nowych władz. Prezydentem FIA została Agnete Haaland z norweskiego związku NSF.Był to bardzo udane spotkanie, szczególnie, że zostaliśmy bardzo miło przyjęci przez gospodarzy. Maroko okazało się dla wszystkich bardzo gościnnym krajem co sprzyjało nawiązaniu nowych przyjaźni.
Mamy nadzieję, że dalsze prace FIA również Nam przysporzą wiele dobrego.
Vice-przewodnicząca ZZAP
Joanna Górniak
Dział zagraniczny ZZAP
Marta Zygadło
W dniach 15-16 września 2008r. odbyła się zorganizowana przez FIA, konferencja w Londynie pod tytułem „Gender: Kobiety, Mężczyźni, Wiek a Zatrudnienie w Sztukach Wizualnych”.
Słowo „Gender” nie ma niestety jeszcze odpowiednika w języku polskim. Zwyczajowo tłumaczy się je jako „Płeć”, natomiast jest ono znacznie pojemniejsze niż „Płeć” rozumiana jako biologiczna różnica w budowie ciała mężczyzny i kobiety.
Na „Gender” ma wpływ bowiem, środowisko, społeczeństwo, kultura, sposób wychowania, etc. Długo można by się nad tym rozwodzić, bo zjawisko jest rzeczywiście złożone.
Pomysł konferencji o tej właśnie tematyce został zainicjowany przez aktorki Skandynawskie, które zauważyły prawidłowość w tym, że po przekroczeniu magicznego wieku 40 lat coraz trudniej jest im znaleźć propozycje pracy, nie wspominając już o interesujących projektach.
Temat wydawałoby się dotyczy wąskiej grupy kobiet, często postrzeganych jako „sfrustrowane baby w okresie menopauzy”, niesłusznie jest tak traktowany. Jest to ogromny, skomplikowany, wielo-płaszczyznowy problem, który dotyczy nas wszystkich. Ludzi żyjących w XXI wieku, stawiających czoło rzeczywistości zmieniającej się codziennie. Dyskryminacja może się przydarzyć każdemu, kobiecie, mężczyźnie, bez wyjątku. 40-letnie aktorki posłużyły nam raczej za przykład bardzo wyrazisty, dający się łatwo uchwycić i przeanalizować.
Pierwszego dnia swoimi wnioskami dzielili się m.in.:
Dr. Deborah Dean - Profesor Nadzwyczajny Relacji Pracowniczych, Uniwersytetu w Warwick, zaprezentowała wyniki wieloletniego badania nad obrazem płci i jego wpływem na możliwości zatrudnienia artystów w Unii Europejskiej. Wyniki tych badań są statystyką pokazującą rzeczywisty stan rzeczy oraz stosunek aktorów do sytuacji w jakiej przychodzi im żyć. Niewątpliwie są narzędziem i podstawą do rozmów mających na celu rozwiązanie tych problemów.
Została również zreferowana pokrótce polityka i przedstawione programy, które tworzy lub popiera Parlament Unii Europejskiej.
Te same uwagi możemy przeczytać w tekście Małgorzaty Środy „Żegnaj laleczko” – Wysokie Obcasy nr 36 (489), 13 września 2008.
Drugi dzień głównie spędziliśmy na pracy w podgrupach i wymianie poglądów, doświadczeń, analizą różnic i podobieństw sytuacji w naszych krajach oraz stworzenie listy konkretnych działań służących poprawieniu rzeczywistości.